Częste pytania
Aktualizacja: 4 sierpnia 2026
Przed startem
- Na jakim etapie budowy warto się do nas odezwać?
- Najlepiej od trzech do sześciu miesięcy przed pracami ziemnymi, kiedy w domu trwa wykończenie. Zdążymy wtedy uzgodnić poziomy tarasu i wyprowadzić wodę oraz prąd tam, gdzie mają być, zamiast przerabiać to później. Budowa już skończona? Takie ogrody też bierzemy, tylko część rozwiązań będzie wyglądać inaczej.
- Jak wygląda proces krok po kroku?
- Rozmowa online o Państwa działce, umowa i zaliczka 50%, po niej pomiar na miejscu. Dalej projekt blok po bloku: układ, nawierzchnie, oświetlenie, nasadzenia. Potem wyjazd do szkółki po rośliny, kosztorys realizacji i sama budowa. Na każdym kroku sami mówimy, co dalej i w jakim terminie.
- Jesienią i zimą jest już za późno?
- Wręcz przeciwnie, to najlepszy czas na projektowanie: na wiosnę mają Państwo gotowy projekt i miejsce w grafiku brygady, kiedy inni dopiero zaczynają. Chłód przeszkadza nasadzeniom mniej, niż się powszechnie sądzi, sadzić można prawie cały sezon, sadziliśmy nawet w grudniu. Na ciepło naprawdę czekają tylko prace ziemne.
- Czy ogród można robić etapami?
- Można, to częsty scenariusz. Potrzebny jest cały gotowy projekt: po nim widać, co budować w pierwszej kolejności, a co odłożyć, i kosztorys dzieli się na etapy bez przeróbek. Jedyna zasada: wszystko, co pod ziemią, czyli nawadnianie, oświetlenie i drenaż, kładziemy przed trawnikiem i nawierzchniami, żeby potem nie rozbierać gotowego.
- Po co płacić za projekt, skoro brygada i tak posadzi?
- Brygada pracuje z tym, co ma pod ręką. Projekt utrwala zamysł: specyfikacja z marką, modelem, ilością i ceną przy każdej pozycji, zestawienie roślin z rozmiarami. Przy takich rysunkach wykonawca nie podmieni materiału i nie wyprostuje linii, a kosztorys składa się z pozycji, nie ze słów.
- Czy można zobaczyć gotowe realizacje?
- Tak, ogrody zebraliśmy w dziale Wybrane ogrody: gotowe i te, które teraz budujemy. Część projektów pokazujemy na razie jako koncepcję, prawdziwe zdjęcia dokładamy po kolejnych sesjach.
Pieniądze
- Ile to kosztuje i co obejmuje?
- Projekt od 6 500 zł, dokładne widełki podajemy po rozmowie. Co wchodzi w cenę i od czego ona zależy, znajdą Państwo na stronie Cena.
- Z czego składa się cały budżet poza projektem?
- Z robocizny, materiałów i roślin. W kosztorysie każde z nich jest osobną pozycją, bez „pozostałych kosztów”. Pełne widełki podajemy, kiedy projekt jest gotowy, przed startem realizacji: przed projektem uczciwa liczba nie istnieje, po nim nie jest już zaskoczeniem. Punkty odniesienia dla kosztu projektowania zebraliśmy na stronie Cena.
- Co dzieje się po odbiorze ogrodu?
- Nie znikamy, to zasada. Pierwszy rok ogrodu jest jak pierwszy rok z dzieckiem: pytania są normą, a nie awarią. W projekcie jest instrukcja pielęgnacji napisana prosto, podstawy pokazujemy na miejscu, w praktyce. Dalej jesteśmy w kontakcie: zwykle wystarczy zdjęcie i dwie wiadomości, żeby zrozumieć, co dzieje się z rośliną.
- Ile trwa sama budowa ogrodu?
- To zależy od działki i sezonu, ale przy 300–400 m² realizacja najczęściej mieści się w miesiącu. Najpierw poziomy, drenaż i instalacje, potem nawierzchnie i nasadzenia.
- Ile kosztują rośliny?
- Płaci się przede wszystkim za wiek. Młoda sosna górska kosztuje około 100 zł, duża do tysiąca. Klon o wysokości półtora metra kosztuje około 150 zł, większy egzemplarz do dwóch tysięcy złotych. Młoda hortensja 30–40 zł, dorosła do 500 zł. W projekcie dobieramy wiek nasadzeń tak, żeby pogodzić budżet z tym, jak szybko ma być widać efekt.
- Czym jest ogród naturalistyczny i czym różni się od zwykłego?
- To ogród skomponowany jak trwałe zbiorowisko roślinne, a nie jak rabaty przesadzane co roku. Byliny i trawy ozdobne dobieramy do Państwa gleby i światła: przez jeden do trzech sezonów zwierają się i dalej żyją same, bez strzyżenia pod linijkę, a podlewania potrzebują mniej niż klasyczny trawnik. Wygląda jak kawałek przyrody, o który się dba, a nie z którym się walczy.
- A jeśli chcę budować samodzielnie albo z własnymi wykonawcami?
- Tak też można. Oddajemy pełny projekt, tłumaczymy rysunki, odpowiadamy na pytania. Za to, jaki ogród ostatecznie wyjdzie, wtedy nie odpowiadamy i mówimy to z góry.
Ogród i rośliny
- Czy są Państwo architektami krajobrazu?
- Tak. Jesteśmy pracownią projektowania krajobrazu wyspecjalizowaną w ogrodach naturalistycznych: roślin jest dużo, struktura mocna, formę dyktują miejsce i dom. Od klasycznego układu, w którym rośliny stoją jak elementy dekoracji, różni nas to, że sadzimy trwałe zbiorowisko roślinne, tak jak w naturze. Taki ogród wymaga pielęgnacji raz czy dwa razy w sezonie, a z latami zyskuje, zamiast się starzeć.
- Kto kupuje materiały i rośliny?
- Kupują Państwo, my prowadzimy zakupy od początku do końca. Dajemy dokładne zestawienie roślin i materiałów z rozmiarami i miejscem posadzenia, porównujemy oferty kilku szkółek i dostawców, jeździmy razem oglądać próbki i sprawdzamy jakość przy odbiorze. Płacą Państwo dostawcom bezpośrednio i widzą każdą pozycję, a zakupy nie zamieniają się w wędrówkę po składach, gdzie nie ma z kim porozmawiać.
- Na działce rosną już drzewa, da się je wykorzystać?
- Zwykle tak, dorosłe drzewo to gotowa podstawa, wokół której buduje się ogród. Oceniamy na miejscu: co zostaje, co da się podleczyć, co trzeba usunąć.
- Jak odgrodzić się od sąsiadów?
- Są dwie drogi, pokazujemy obie. Płot zasłania tego samego dnia, ale to kolejna ściana. Nasadzenia zasłaniają równie dobrze i dodają głębi, tylko siły nabierają przez dwa, trzy sezony. Ma być od razu? Sadzimy duże, gotowe drzewa albo żywopłot. Szczegóły w dziale Podejście.
- Co posadzić, żeby zimą nie było pusto?
- Zimą ogród trzyma się na iglakach (sosny, cisy, jałowce), zimozielonych liściastych (laurowiśnia, trzmielina, ostrokrzew, rododendrony) i trawach, które stoją do wiosny. Dobieramy indywidualnie: patrzymy na światło, glebę i na to, co widać z okien zimą.
- Część działki jest w cieniu. To problem?
- Nie, to po prostu inna strefa. W cieniu rosną paprocie, tawułki i turzyce, a na trawnik są mieszanki znoszące zacienienie. Miejscu do wypoczynku cień wręcz służy: przy ognisku chłód nie przeszkadza, a wieczorem takie miejsce dopiero ożywa.
- Nie znam się na rysunkach. Jak mam zrozumieć projekt?
- Projekt ma dwie części i czytać trzeba tylko jedną. Część dla Państwa: wizualizacje i czytelne plany, po których widać, jaki będzie ogród; omawiamy ją razem, na rozmowie. Część techniczna: rysunki, wymiary i zestawienia dla wykonawców; to język brygad, Państwo nie muszą go znać. Zdanie „proszę wytłumaczyć to prościej” można powtarzać, ile razy trzeba.
- Ile potem trzeba pielęgnacji?
- Mniej niż przy rabatach i strzyżonym trawniku. Nasadzeń z bylin nie przerabia się co roku: raz lub dwa razy w sezonie trzeba w nie wejść i je uporządkować. Nawadnianie zawsze automatyczne. Instrukcja pielęgnacji wchodzi w skład projektu.
- Czy nawadnianie jest potrzebne?
- Automatyczne nawadnianie zakładamy w każdym projekcie: to nie jest dodatek do wyboru. Trawnik i młode nasadzenia potrzebują wody regularnie, a ogród nie powinien zależeć od Państwa grafiku i urlopów. Podlewanie ręczne ratuje sytuację, tylko dopóki nie wyjeżdżają Państwo na dłużej niż dwa, trzy tygodnie.
- Jak rośliny znoszą mrozy?
- Chroni przede wszystkim dobór: sadzimy gatunki, które zimują w polskim klimacie bez okrywania. Z pielęgnacji zostaje niewiele: strząsnąć ciężki śnieg i lód, podlać w suchą zimę, a iglaki osłonić wiosną siatką przed oparzeniami słonecznymi.
- A chwasty?
- Najlepiej chroni gęste sadzenie: przez jeden do trzech sezonów byliny zwierają się i zasłaniają ziemię przed słońcem. Geowłókniny nie używamy: zabija glebę, a chwast i tak wschodzi na wierzchu. Zamiast niej kora: gleba oddycha, a pojedynczy chwast wyrywa się ręką.
Współpraca z nami
- Co wziąć pod uwagę, gdy są dzieci i pies?
- Projektujemy pod nich. Odpada to, co trujące dla zwierząt, a roślin łamliwych i łatwych do wykopania nie sadzimy tam, gdzie biega pies. W strefie dla dzieci zostawiamy zapas na to, że dzieci rosną, żeby nie przebudowywać ogrodu od nowa. Atmosfera znaczy więcej niż sprzęt: dziecku ma się chcieć tam być.
- Pracują Państwo tylko w Warszawie?
- W Warszawie i okolicach doprowadzamy ogród do końca własnymi brygadami. Do innych miast jeździmy z nadzorem autorskim, realizują miejscowe ekipy, wyjazdy liczymy osobno. Projektujemy też zdalnie: na podstawie pomiarów, zdjęć i wideorozmów, tak powstają ogrody poza Polską. W portfolio są teraz ogrody pod Warszawą i pod Krakowem, w realizacji projekty pod Gdańskiem i Białymstokiem.
- W jakich językach Państwo pracują?
- Prowadzimy projekty po polsku, angielsku i rosyjsku. Dokumentacja dla wykonawców jest po polsku: rysunki, zestawienia i kosztorys brygada dostaje w swoim języku, bez tłumaczeń w trakcie budowy.
- Ile trwa projekt?
- Około dwóch miesięcy przy spokojnych uzgodnieniach.
- A jeśli zechcę coś w projekcie zmienić?
- Jedną dużą zmianę po zatwierdzeniu koncepcji bierzemy na siebie. Kolejne przeróbki liczymy osobno, żeby nie przepisywać projektu w kółko. Drobne poprawki nanosimy na bieżąco.
- A jeśli rośliny się nie przyjmą?
- Powiedzmy uczciwie: gwarancji na rośliny nie dajemy, bo roślina to nie bateria umywalkowa. Odpowiadamy za to, co jest w naszych rękach: dobór do Państwa gleby i światła, technikę sadzenia, automatyczne nawadnianie od pierwszego dnia i pielęgnację w pierwszym sezonie. Jeśli roślina się nie przyjęła, nazywamy przyczynę i mówimy wprost: wymienić roślinę czy zmienić miejsce.
- ChatGPT radzi co innego. Komu wierzyć?
- Proszę to pokazać, spokojnie przez to przejdziemy. Sztuczna inteligencja nie ma realnego doświadczenia, które mamy my i nasze brygady: nie widziała, jak sadzonka z konkretnej szkółki zachowuje się na glinie pod Warszawą. Do tego audyty NewsGuard pokazują, że asystenci AI powtarzają nieprawdziwe twierdzenia mniej więcej w jednej trzeciej odpowiedzi. Nie bez powodu sami asystenci proszą o sprawdzanie informacji. Sporne miejsca weryfikujemy na działce i tłumaczymy, dlaczego decydujemy tak, a nie inaczej.